05 Mar Subiektywny przegląd marcowych premier

Podziel się, szerz miłość i piękno :*

Cała ja! Bałagan w mieszkaniu, bałagan w szafie, bałagan w głowie, a zatem, żeby tradycji stało się zadość, jest też bałagan w jedynym słusznym sposobie publikowania zapowiedzi danego miesiąca. Jeszcze nie udało mi się uczynić tego przed pierwszym dniem nowego miesiąca. Może za miesiąc! Ale, ale – nie wpadliście tu po to, żeby czytać moje usprawiedliwienie tylko po pomysły na to, jak wydać ciężko zarobione pieniądze. Ponieważ jestem w tym mistrzem, podrzucam Wam kilka książkowych pozycji. Zaczynajmy zatem!:)

Najbardziej wyczekiwaną przeze mnie powieścią są oczywiście „Inne historie miłosne” rumuńskiego pisarza Luciana Dan Teodorovici. Szczęśliwi ci, którzy wybierają się na gdańskie Targi Książki, bo właśnie podczas nich planowana jest premiera pozycji.

Premiera: 16 marca, Wydawnictwo Amaltea.

Z opisu wydawcy: Autor wciąga czytelnika w nieoczywistą grę, uczuciową łamigłówkę, której elementami są zdrada i niespełnienie, żądza i zazdrość, a także bolesne wspomnienie pierwszej miłości. Kolejne ciągi wypadków i zwroty akcji przeplatają się w zaskakujący sposób, pozwalając nam spojrzeć na miłość z różnych perspektyw: z cygańskiego obozu i współczesnego blokowiska, z morskich głębin i wioski, w której diabeł mówi dobranoc.
Jedno z opowiadań, „Wyprawa po gęsi”, zostało opublikowane w uznanej amerykańskiej antologii „Best European Fiction 2011”.

Książki Wydawnictwa Książkowe Klimaty kupuję w ciemno. Nie muszę nawet czytać opisu – wiem, że cokolwiek od nich wyjdzie, spełni moje oczekiwania. Premiera „Bóg mi świadkiem” Makisa Tsitas w Serii z winnicą miała miejsce 3 marca (piękny dzień, moich mniej pięknych 30. urodzin).

Z opisu wydawcy: „Bóg mi świadkiem” to zabawny i przejmujący portret tego, co dręczy współczesne greckie społeczeństwo, ze wszystkimi jego sprzecznościami, widziany oczyma pełnego wad, ale sympatycznego antybohatera. Chrysowalantis ma pięćdziesiąt lat i niedawno stracił pracę. Podupada na zdrowiu, co sprawia, że postanawia opowiedzieć historię swojego życia. Głęboko religijny, naiwny i emocjonalnie niedojrzały mężczyzna wydaje się ofiarą swego złośliwego szefa, bezwzględnych kobiet i okrucieństwa, jakie cechuje całą jego rodzinę. Złego szefa najbardziej cieszy znęcanie się nad Chrysowalantisem, kobiety w jego życiu chcą tylko jego pieniędzy, a ojciec i siostry (z którymi wciąż mieszka) pogardzają nim i pomniejszają wszystkie jego dokonania.

Wszyscy interesujący się historią, a zwłaszcza tajemniczą polską organizacją Muszkieterów, którą dowodził Stefan Witkowski, koniecznie muszą nabyć powieść Marii Nurowskiej „Miłośnica”. To historia Krystyny Skarbek, o której w Polsce nie mówiło się zbyt wiele, a która była jedną z lepszych agentek tak polskiego, jak i brytyjskiego wywiadu. Fascynująca postać!

Premiera: 20 marca, Wydawnictwo Prószyński i S-ka.

Z opisu wydawcy: Krystyna Skarbek, piękna kobieta, podczas drugiej wojny światowej tajna agentka polskiego i brytyjskiego wywiadu, miała fascynującą biografię. Była niezwykle odważna, jakby grała ze śmiercią, i tę grę w końcu przegrała. Zginęła z ręki odrzuconego kochanka. Powieść Marii Nurowskiej odniosła wielki sukces, mimo że Krystyna Skarbek, kiedy ukazało się pierwsze wydanie książki, była kimś nieznanym. Nie było o niej najmniejszej wzmianki w encyklopedii, mimo że na to zasługiwała. Jako jedyna kobieta otrzymała najwyższe odznaczenia wojskowe francuskie i angielskie: George Medal, OBE i Croix de Guerre. Powieść została przetłumaczona na kilkanaście języków.

Na Dzień Kobiet zamiast kwiatów kup dziewczynie „Powiem ci coś” Piotra Adamczyka (nie, nie tego od roli papieża). Na moje oko może to być ciekawa powieść, dzięki której zarwę noc.

Premiera: 8 marca, Wydawnictwo Dobra Literatura.

Z opisu wydawcy: Opowieść o miłości, ale i o granicach, których nie wolno przekraczać zarówno w życiu, jak i po śmierci. Pisarz samotnie mieszkający w wielkim domu wynajmuje pokój studentce malarstwa. Dziewczyna tworzy w ukryciu tajemnicze obrazy zamawiane przez ekstrawaganckich kolekcjonerów oraz gwiazdy Hollywood. Podobno są w stanie zapewnić nieśmiertelność… Mężczyzna zaś pisze kryminał niepokojąco zbieżny z wydarzeniami rozgrywającymi się wokół domu. Czy są one tylko inspiracją dla fikcji literackiej? Z czasem oboje zakochują się w sobie. Nie są jednak świadomi, że dla siebie nawzajem mogą stanowić zagrożenie.

Przy tej zapowiedzi nie będzie mojego wstępu. Opis wydawcy wystarczająco przekonuje. Tylko Huston, mamy problem, bo premiera dopiero na koniec miesiąca! 😮

Premiera: 28 marca. Wydawnictwo Wielka Litera.

Z opisu wydawcy: Życie towarzyskie, polityczne i uczuciowe. Historia przez małe i duże „h”. Iwaszkiewicz, Brandys, Pilch, Chmielewska, Wałęsa, o. Rydzyk,  Kaczmarski, internowanie i chlanie, IPN, SB, PiS, UE i wiele innych skrótowców.  Dzięki Pawlakowi zaglądamy za kulisy życia literackiego PRL-u i współczesnej Polski, poznajemy codzienność  stanu wojennego, towarzyszymy autorowi w jego politycznych i pisarskich bojach, a także razem z chłopakami z podwórka z lat 70. obalamy z gwinta winówę, przypalając sportem 3,50 paczka.

Kolejna, dobra historyczna rzecz i to o nie byle kim, bo o samym Rararasputinie! Moskiewskie kobiety szalały za nim, a ten sprytnie to wykorzystywał. Wodził za nos nawet rodzinę carską i (ponoć) był hojnie obdarzony przez naturę – jeśli wiecie, co mam na myśli;). Przed wami, już do kupienia, najbardziej kompletna biografia rosyjskiego mnicha autorstwa Douglasa Smitha.

Premiera: 28 luty, Wydawnictwo Literackie.

Z opisu wydawcy: Mnich cudotwórca, antychryst, kochanek carycy i całej rzeszy dworzanek, hipnotyzer, święty, członek lubieżnej sekty, niemiecki agent, najpotężniejszy człowiek w Rosji? O Rasputinie napisano już wiele tomów, ale jego postać nigdy nie przestaje interesować. W rosyjskiej literaturze, ostatnio wybielany, trafił na prawosławne ikony. Gdzie indziej demonizowany. Dla wszystkich — intrygujący. Pisząc tę książkę, Douglas Smith dotarł do wielu nowych źródeł, zarówno rosyjskich, jak obcych, w tym do tajnych raportów ambasadorów państw zachodnich. Dzięki setkom stron materiałów zdołał zrekonstruować historię Rasputina o wiele dokładniej od poprzedników, podkreślając m.in. to, w jaki sposób i w jakim stopniu Rasputin sam siebie wykreował, stając się – de facto – celebrytą.

Dobry reportaż zawsze mile widziany na półce, a jak reportaż to wiadomo, że z Czarnego. W marcu wydawnictwo nie zawodzi swoich czytelników i przygotowało aż 10 (słownie: DZIESIĘĆ) premier (niektóre to wznowione wydania, jak np. „Czarnobylska modliwa” nagrodzonej Noblem Swietłany Aleksijewicz). Ja wybrałam na ten moment jedną pozycję.

Premiera: 14 marca, Wydawnictwo Czarne.

Z opisu wydawcy: Ta kobieta nigdy nie miała imienia. Gorgonowa – tak mówiła o niej cała Polska, która z zapartym tchem śledziła przebieg najgłośniejszego procesu dwudziestolecia międzywojennego i jednego z najgłośniejszych w historii polskiego sądownictwa. Oskarżonej zarzucano brutalny mord na siedemnastoletniej Lusi, którego miała dokonać ostatniej grudniowej nocy 1931 roku. Od tego momentu Gorgonowa stała się najczarniejszym z czarnych charakterów II Rzeczpospolitej.

Chyba wystarczy, prawda? 😉

 

No Comments

Post A Comment