polecam czytac madre ksiazki

19 Kwi Pytania o miłość – „Inne historie miłosne” Luciana Dan Teodorovici

Podziel się, szerz miłość i piękno :*

Nowa książka Luciana Dan Teodorovici traktuje o istocie miłości. Banał, prawda? Już tyle o niej napisano i powieści, i opowiadań, i esejów, nawet traktatów filozoficznych. Czym może różnić się kolejna książka od pozostałych?

Bohaterowie opowiadań rumuńskiego pisarza to nie młodzi i piękni dwudziestoletni. To nie „urocza ona”, „przystojny on” – to dzieci, które jeszcze nie dojrzały na tyle, by myśleć, a co dopiero mówić o miłości lub dojrzali mężczyźni o ustabilizowanej sytuacji życiowej, których już nic nie powinno w życiu zaskoczyć. Zwłaszcza przysłowiowe „motyle w brzuchu”. Bo właśnie o nie we wszystkich opowiadaniach chodzi. O ich obecność… lub brak.

Pierwsze opowiadanie „…A szczur ma w sobie więcej życia niż żółw” najbardziej zapadło mi w pamięć. Zwłaszcza akapit:

Rozmyślałem jeszcze przez pół kieliszka whisky i doszedłem do wniosku, że mam jakiś problem z używaniem pewnych określeń. Że kocham, ale nie jestem zakochany.

Motyle w brzuchu są charakterystycznym objawem zakochania, ale czy także kochania? Z rozmów narratora z podpitym kolegą wynika, że miłość dwojga ludzi nie ma nic wspólnego z przyjemnym łaskotaniem w żołądku. Miłość to raczej poczucie stabilizacji i bezpieczeństwo. Ale czy na pewno? Wątpliwości nie opuszczają ani mnie, ani narratora, a także pozostałych bohaterów opowiadań. Powiedzenie magicznego słowa „tak” nie sprawi, że się ich pozbędziemy. Wręcz przeciwnie. Odnoszę wrażenie, że większą pewność co do uczuć drugiej osoby mamy, kiedy jesteśmy zakochani, a nie kiedy kochamy. Przejście ze stanu zakochania do stanu kochania oznacza włączenie myślenia. Wiem, co sobie pomyślicie – człowiek przecież cały czas myśli, sami jednak przyznacie, że zakochani myślą bardziej sercem niż mózgiem. Kiedy minie już pierwsze zauroczenie, odzywa się rozsądek i zaczyna zadawać pytania: czy to na pewno ta jedyna? czy kocha mnie bardziej od poprzedniego? Przysłowiowe motylki odlatują, pozostawiając bohaterów opowiadań bez odpowiedzi na pytania. Pojawia się pustka, która popycha ich do zdrady, do obojętności, do wyobrażania sobie „jakby to było”, do wspominania.

Motylki mają jednak to do siebie, że mogą ponownie przyfrunąć. Niekoniecznie w innej postaci, czego najlepszym przykładem jest opowiadanie „Nurkowanie”. Na tle pozostałych historii wyróżnia się jeszcze opowieść o byłym ubeku („Dokumenty”), który jak sam mówi: niszczyłem ludzi, oj, nie byłem świętym. Mimo to ludzie z okolicznych wsi mają o nim dobre zdanie. Miłość i to w dodatku miłość zakazana zmazała jego dawne winy i przewinienia.

inne historie milosne

Chłopcy w opowiadanich Teodorovicia natomiast obserwują konsekwencje stanu zakochania. Miłość potrafi osłabić człowieka i pozbawić go woli życia, jak ma to miejsce w „Żywocie Briana”. Jednocześnie:

Wszystko znosi,
wszystkiemu wierzy,
we wszystkim pokłada nadzieję,
wszystko przetrzyma

jak bohater opowiadania „Wyprawa po gęsi” poddany społecznemu linczowi.

Jeśli szukacie w opowiadaniach Teodorovicia romantycznych frazesów i słodkich dialogów, lojalnie uprzedzam, że ich nie znajdziecie. Nie znajdziecie także filozoficznych rozważań, zostaniecie jednak do nich zmuszeni.  Wokół książki rumuńskiego pisarza unoszą się opary ciągłej niepewności, którymi czytelnik szybko się zachłystuje. Dlatego też lektura nowej książki Teodorovicia jest niebezpieczna. Zatem… uważajcie!

Na koniec wspaniała wiadomość! Będziecie mieli aż 4 okazje do spotkania się z autorem tych przepięknych opowiadań. Lucian Dan Teodorovici w maju zawita do Polski. Możecie go spotkać:

  • 8 maja w Warszawie
  • 9 maja w Legnicy
  • 10 maja we Wrocławiu
  • 11 maja w Krakowie

 

Blog Polecam czytać mądre książki dumnie patronuje nowej książce Luciana Dan Teodorovici.
Za możliwość recenzji dziękuję Wydawnictwu Amaltea <3

No Comments

Post A Comment