Hej,

po drugiej stronie monitora Dominika – niecałe metr sześćdziesiąt w kapeluszu, wielkie serducho (zwłaszcza dla zwierzaków), ponadprzeciętne poczucie humoru. Tak przynajmniej wieść gminna głosi.
Ponieważ cierpię na słowotok, a wywody literackie na Facebooku nie wyglądają dobrze ( i nie oszukujmy się – mało, kto je czyta), postanowiłam założyć bloga. Zobaczymy, co z tego wyjdzie!